Heihei. Minal juz tydzien czasu od kiedy nie ruszylam slodyczy, i dzien w dzien trenowalam. Szczerze, to myslalam ze przestane po dwoch dniach, ale moja motywacja jest ogromna. Ci co maja mnie na snapchacie (wiktoriaah) wiedza ze trenuje z Tonje przez skypa. Oby dwie jestesmy bardzo zmotywowane, aby cos zmienic. Jak razem trenujemy, to jeszcze bardziej nam sie chce. Na pierwszym miejscu priorytuje miesnie brzucha. Tak bardzo chce je miec, choc troche widoczne. Zrobilam zdjecie przed moim pierwszym treningiem, i zrobie kolejne za trzy tygodnie. Chce zobaczyc czy cos sie zmienilo. Mam taka nadzieje. Juz teraz widze malutkie efekty, i jestem tak z siebie dumna. Pewnie zastanawiacie sie co jest moja motywacja. Otoz opowiem wam o niej w poscie ktory juz niedlugo sie pojawi, i juz sie nie moge doczekac az wam o niej opowiem.
-Wiktoria
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)




.jpg)












